Piątek, 7 paź
Temperatura spada o niecałe 7 stopni z każdym tysiącem metrów. Spada też ciśnienie. Kiedy wchodziłam rok temu na wulkan Mismi w Peru, przy źródle Amazonki u stóp wulkanu było tylko 560 hPa. Trudno było oddychać, każdy ruch był wysiłkiem, nogi posuwały się naprzód centymetr za centymetrem. Ale doszły aż na szczyt.
Przed Zdobywcami góra jeszcze wyższa i droga daleka. Trzymajcie kciuki.