Wtorek, 27 wrześ
Znów jem moje ulubione placki chapati i nepalską specjalność, która nazywa się momo i jest po prostu pierogiem. Pierogi w Nepalu nadziewa się mięsem albo warzywami i gotuje na parze albo smaży. Ciekawe czy gdyby przyjechał tutaj z Polski specjalista od pierogów ruskich, z serem na słodko i owocowych, czy podbiłby nepalski rynek?