Piątek, 6 grudnia 2002r.
Wczoraj kupiłam bilet na samolot. To jest dobry znak :)
Zima zawsze mi się kojarzy z dwiema rzeczami: z tym, że często marznę i z tym, że zaraz przestanę marznąć, bo lecę do Ameryki Południowej.
Teraz jeszcze trwa ten czas, kiedy marznę.
A w lutym zacznie się czas upału. Trzymam bilet w ręce i już to sobie wyobrażam J)
I dziwna rzecz: kupiłam wczoraj bilet na samolot, a potem śniło mi się, że zaproponowano mi pracę nauczycielki w wiejskiej szkole, pojechałam tam i obejrzałam mieszkanie, w którymi miałabym mieszkać. Było bardzo duże, rozłożyste, a w łazience stała pięciometrowa wanna. I wahałam się czy nie chciałabym przeprowadzić się do tej małej wioski, gdzie trzeba było łódką przepływać przez jezioro, żeby dostać się do wiejskiej szkoły.
Czy to nie dziwne?...