Czy tylko ja tańczę w samochodzie?...
Czwartek, 5 grudnia 2002r.
Dzisiaj będę Świętym Mikołajem na kiermaszu książek pod choinkę. Przyniosę ze sobą kawałek dżungli i będę podpisywać książki. Zapraszam gdyby ktoś miał ochotę wpaść, kupić książkę ze specjalną dedykacją albo po prostu porozmawiać :))
(Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, ul.Dobra 56/62, godz. 14:00-15:00)
Święty Mikołaj przyszedł też do mnie, ale szedł drogą dosyć krętą, bo wszystko zaczęło się od wywiadu w piśmie Dlaczego, jakiego udzieliłam kilka dni temu i jeszcze nie został opublikowany:
- Zaczynała pani karierę w radiu od audycji muzycznych. Czy nie tęskni pani za tamtymi czasami wypełnionymi ulubioną muzyką, tamtym radiem?
- Tęsknię za tamtym rodzajem radia, nie tęsknię za tamtymi czasami. Bardzo żywiołowo reaguję na muzykę, więc wybierałam zawsze nagrania, które poruszały mnie tak mocno, że na przykład nie byłam w stanie spokojnie usiedzieć ani ustać w miejscu. Nadać takie piosenki przez radio do reszty świata to jak odlot rakietą w kosmos :)) Fantastyczne uczucie. Czasem bardzo mi tego brakuje. Muzyki słucham teraz głównie podczas jazdy samochodem i dlatego często tańczę prowadząc samochód.
Przychodzę do radia, sprawdzam moją skrzynkę pocztową, a tam stoi biała jak śnieg duża koperta. Otwieram. W środku liścik i następna biała koperta z płytą kompaktową. Dostałam płytę do słuchania w samochodzie! Dziękuję! Jadę na kiermasz!...
P.S. Kilka dni temu zostałam przyłapana na tańczeniu w samochodzie. Na szczęście nie złapał mnie policjant, ale kierowca w innym samochodzie. Staliśmy na światłach. Ja tańczyłam. Nagle dostrzegłam wielkie oczy we mnie wlepione. Powiedzcie: czy nikt oprócz mnie nie tańczy w samochodzie?....
A co robicie, kiedy na przykład słuchacie "Wanna Be Startin' Somethin" - Michaela Jacksona?... Albo "Do Something" Macy Gray?... Albo "Mambo No. 5" Lou Begi?...