Połek, 30 maja
Ciągle sobie przypominam jak siedziałam wczoraj w studiu naprzeciwko Marka Niedzwieckiego - i jakie to jest niesamowite, że moja przygoda z radiem zaczęła się wiele lat temu od słuchania jego audycji w Trójce, a potem przychodzi taki dzien, kiedy mogę go zaprosić do mojego własnego programu w radiu.
To jest niezwykły człowiek, tak samo niezwykły z bliska, jak słyszany przez głośnik.
Ma w sobie spokój i ciepło. Odnalazł w życiu swoją drogę i czerpie szczęście i siłę z tego, że osiągnął swój cel i wciąż spełnia swoje kolejne marzenia. I co najważniejsze, chętnie i z uśmiechem dzieli się z innymi ludzmi tym, co ma. I jak pięknie potrafi opowiadać :)))
Wczoraj podczas programu w wiadomościach podano informację o tym, że niedzwiedzie grasują w parkach i że każda próba zbliżenia się do niedzwiedzia grozi niebezpieczeństwem. `Każdy, kto podchodzi do niedzwiedzia próbując mu zrobić zdjęcie albo nakarmić, robi to na własne ryzyko!` - wypowiadał się groznie pan leśnik.
Smialiśmy się wtedy w studiu, a potem Marek Niedzwiecki - już na antenie - wyjaśnił, że ze wszystkich misiów najbardziej jednak lubi misie koala.
Jak to dobrze, że w Polsce jest taki Niedzwiedz :)))