Sobota, 5 marz
Mój czas znowu przyśpieszył - jak zwykle krótko przed wyjazdem :))) Od wczoraj mam w ręce bilet lotniczy. Wiecie, chociaż robiłam to już dziesiątki razy, zawsze czuję ten sam dreszcz oczekiwania i radości :))) I już czuję to gorące, wilgotne powietrze w płucach, czuję zapach Ameryki Południowej... To zapach szczęścia :))))
Do zobaczenia dzisiaj po południu w Klifie :))))