Kto prosił o zimę?...
Wtorek, 8 lu
Kto prosił o zimę? Proszę się teraz przyznać, komu przeszkadzały ciepłe dni w grudniu i styczniu?...
Zobaczcie jak kiepsko człowiek jest przystosowany do zmieniających się warunków pogody i jaki jest niesamwowicie delikatny. Jak jest za ciepło, to się przegrzewa i mdleje, jak jest za zimno, to zamarza na śmierć. Jesteśmy jak delikatne kwiaty w cieplarni, które trzeba utrzymywać w odpowiedniej temperaturze i zawiązywać w słomiane chochoły.
A najdziwniejsze jest to, że człowiek w stanie naturalnych występuje NAGO - i jest wtedy tysiąc razy bardziej podatny na szkodliwe wpływy klimatu i zmieniającej się pogody.
Myślę, że w toku ewolucji człowiek z powrotem nabędzie naturalnej sierści, która bedzie mogła go ochronić zarówno przed mrozem, jak i przed upałem. Bo mam nadzieję, że nie dostosuje klimatu do siebie :)))