Sroda, 2 lu
Kto marzył wczoraj o piaszczystej plaży na lazurowej wodzie?
Ja chyba też :)))
Po szalonym poniedziałku przyszedł szalony wtorek, a dzisiaj zapowiada się szalona środa. Wszystkie rzeczy, które wydawały się ciche i milczące, nagle zaczęły krzyczeć, a telefon dzwonił bez przerwy.
I dziwne, że w niektorych dziedzinach świat jest tak bardzo nowoczesny, a w niektórych całkiem nie...
Wyobracie sobie: mamy dwie równoległe rzeczywistości. Każda z nich żyje własnym życiem i czas zaczyna w niej biec wtedy, kiedy w niej jesteśmy. Kiedy przechodzimy do drugiej rzeczywistości, czas w pierwszej biegnie wolniejszym rytmem, jest jakby zahibernowany.
Kiedy ktoś ma ochotę na zmianę, to przechodzi przez dziurę w ścianie między dwoma światami i trafia do tej drugiej rzeczwyistości - dowolnie przez siebie zaprojektowanej.
Rzeczywistość pierwsza to ta, która zawsze nam sie wydawała jedyna - tutaj i teraz, praca, dom, szkoła, zima przychodząca po jesieni, deszcz padający z chmur i tak dalej.
Rzeczywistość druga - każdy urządza ją sobie sam. Jaka by była?...