Wtorek, 1 lu
Czas zerwac kartkę z kalendarza, bo czas biegnie szybciej i bardziej zawiłymi ścieżkami, niż ktoś mógłby się spodziewać.
Wczoraj był szalony poniedziałek.
Na koniec rozmawiałam z moją znajomą, która jest zawsze chora. Nawet wtedy kiedy jest zdrowa, to też jest chora. I to nadaje jej spojrzeniu na świat dziwnie bury odcień.
Bardzo trudno jest rozmawiać z ludmi, którzy wszystkie swoje myśli i całą energię koncentrują na czymś, co uznali za swoje nieszczęście. Czasem odnosze wrażenie, że przywiązali sobie żelazną kulę do nóg i bardzo dbają o to, żeby kluczyk do niej spoczywał nietknięty w bezpiecznym miejscu. Tak jakby ta kula i ten kluczyk były gwarancją ich przyszłości.
Rozmowy z takimi ludmi są przerażające i trudne, bo każdy temat i każde dobre wydarzenie, każdy pozytyw, potrafią łatwo odwrócić na drugą stronę i sprowadzić do swojego nieszczęścia.
Kiedyś próbowałam pomagać takim ludziom, teraz staram się ich jak ognia unikać.
Ago! le do Cyryla dobre myśli! Ma szczęście, że ma własną Agę, która się o niego troszczy!...
Justyno! :))))) !...