Poniedziałek, 17 sty
- Dzień dobry, Wielka Pomarańczo - powiedziałam dziś rano do słońca.
Zaczynało właśnie wznosić się nad horyzont, nad trawy pokryte szronem i mgły wiszące na drzewach.
I właśnie sobie uświadomiłam, że symbolem dawnej zimy były kwiaty, które mróz malował na szybie. Pamiętam je z przedszkola, pamiętam nawet te mrozowe malunki na szybach w oknie dawnego domu, gdzie się najpierw wychowywałam.
Ale póniej?...
Czy zauważyliście, że gdy na świecie pojawiły się komputery, znikły malunki Mrozu na oknach?...
Czy ktoś z Was w ogóle je pamięta?... Te najprawdziwsze, gęste, błyszczące, srebrne, przez które nie można było zobaczyć nic na zewnątrz?...