onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Wielkie gotowanie

 Niedziela, 24 listopada 2002r.

  Podobno to jest raj dla tych, którzy lubią góry, mróz i śnieg. Podobno to jest jedyne miejsce na świecie, gdzie nigdy nie czeka się w kolejce do wyciągu i gdzie wjeżdża się na górę przez 40 minut, a potem przez cały dzień się zjeżdża w dół w nartach.

  Podobno. Tak mówią. I podobno w Alpach organizuje się jedyne na świecie Mistrzostwa Œwiata w JeŸdzie na Nartach dla Blondynek. Hm.

  Będę dzisiaj ustalała czy to jest prawda, bo moim gościem w programie będzie najprawdziwsza Austriaczka. 

  Alpy widziałam niedawno z samolotu. Leciałam z Mediolanu do Miami i nagle pod spodem przez okienko zobaczyłam Fujiyamy w białych czapkach.
 
  Miałam kiedyś pocztówkę z Fujiyamą, najwyższą górą Japonii, która wyglądała na świętą nawet na tej niezbyt dobrej jakości odbitce.

  I nagle zobaczyłam stado Fujiyam w dole! Były ogromne, puste i jakos bardzo blisko mnie – mimo że samolot podobno leciał na wysokości 11 tysięcy kilometrów. Jak na dłoni widziałam czarne albo zgniłozielone kotliny i wąwozy przechodzące w poszarpane białe szczyty pokryte śniegiem.

  Czasem w kotlinach pełno było mgły albo chmur, które wyściełały szczelnie wszystkie zagłębienia i wyglądały jak puszyste, delikatne, białe rzeki, jak tajemnicza pienista lawa, jak szaliki na szyjach gór.

  I samolot tak leciał i leciał, i leciał, a góry się nie kończyły. Takie są ogromne.


  Dzisiaj będziemy je zwiedzać z ziemi.

  Szykujcie się też, Blondynki i Blondyni, na wielkie gotowanie, bo z moich wstępnych rozmów wynika, że będzie też dzisiaj bardzo smacznie i słodko.

Powrót