onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Zapasy zimowe

 Wtorek, 23 lis

  Obudziłam się, przetarłam oczy... Zastanawiałam sie przez chwilę, czy to sen, czy dzieje się naprawdę.

  To prawda. Jest zima, a ja wróciłam z Ameryki Południowej i marznę. Wczoraj rozpoczęłam poszukiwania ubrań zimowych. Nie przypuszczałam, że rok temu ukryłam je tak głęboko - pewnie chciałam odsunąć od siebie wizję zimowego miasta. W końcu znalazłam i przed wyjściem z domu ubrałam sie odpowiednio, czyli po zimowemu:

  kurtka i płaszcz, dwa szaliki (jeden mały, drugi duży), ciepła czapka, ciepłe skarpetki i dwie pary rękawiczek.

  Pojechałam do laboratorium fotograficznego oddać slajdy do wywołania. W pierwszej chwili kiedy weszłam, właścicielka tego zakładu zmarszczyła brwi, a potem powiedziała prosto z mostu:

  - Wolę kiedy pani jest rozebrana!

  Miała na myśli to, że widziała mnie w telewizji bez ubrań zimowych, a w normalnym stroju. Tyle że obok stał jakiś klient i rzucił mi dziwne spojrzenie, bo rzeczywiście, to zdanie bez kontekstu mogło zabrzmieć dwuznacznie :)))

Powrót