
4f2
Wtorek, 31 sierp
Gdybyśmy mieli moc rządzenia światem, w takim znaczeniu, że możemy wpływać na to, co w tej chwili jest poza naszą kontrolą, to pewnie na świecie trwałyby wojny o klimaty. Bo gdy jeden kraj chciał miec zawsze słońce, to inny kraj wolałby deszcz i kłóciliby się ze sobą.
I ciekawe czy byłyby wtedy w ogóle wakacje...
W Polsce zorganizowanoby referendum na temat tego ile pór roku powinnismy sobie urządzić, każdy chciałby co innego, i w końcu ludzie zaczęliby żałowac tych dawnych, pieknych czasów, kiedy niebo samo decydowało czy będzie zachmurzone i deszczowe od rana, czy też błękitne i czyste.
Bo dzisiaj właśnie od rana pada deszcz :)))) Z okazji ostatniego dnia wakacji i snucia planów na resztę roku dostałam taka pocztówkę:
`Gorące (w całej rozciągłości tego słowa) pozdrowienia z Malezji!
Jesteśmy tu już od dziesięciu dni i na razie nie spadła ani jedna kropla deszczu. Jak tak dalej pójdzie, to zrobi się tu nie do zniesienia, jedynym ratunkiem może okazać się ucieczka do dżungli.
Agnieszka i Marek.`
fa1