Galeria Lwów i Futrzaków Tubylców, odc. 7

47c
Piątek, 23 lip
Poranek w Warszawie jest dziś bardzo amazoński. Obłoki mlecznej mgły wśród traw, okrzyki srok, niebo ciężkie, zachmurzone i tak wilgotne, że pachnie deszczem i mokrą, spuchniętą od gorąca ziemią. I cisza wisi nad wszystkim, tak jakby w oczekiwaniu na coś, co za chwilę się wydarzy...
Wczoraj było tak samo. Stałam w oknie i wchłaniałam tę cudowną wilgoć w siebie :))))
A potem nagle wyszło słońce :)))
W Galerii Lwów i Futrzaków dzisiaj zdjęcie z następującym liścikiem:
`To mój ukochany Futrzak Fotelowy, znam go od zawsze. Futrzak jest domatorem, choć kilka razy w życiu wybrano go do pralni, nie można więc powiedzieć, że świata wcale nie poznał. Całymi dniami Futrzak wyleguje się w fotelu, to jego ulubione zajęcie, lubi się też skręcać i zjeżdżać. Jest ciepły i miękki,i jest,i czeka, i nigdy nie narzeka, że długo nie wracałam, przyjaciel niezwykły.`
Od którego Tubylca go dostałam?...
ff0