onet.pl PATRONAT
Recenzje książki "Poradnik globtrotera" przysłane przez Czytelników
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Książki

Powrót
Recenzje książki "Poradnik globtrotera" przysłane przez Czytelników

Droga Beatko!
Kilkanaście dni temu kupilem Twoją najnowsza książkę pt. " Poradnik Globtrotera, czyli Blondynka w podróży ". Wiele dni przed jej premierą zastanawiałem się o czym ona będzie. Często myślałem, że będzie to zbiór opowiadań o Twoich przygodach z różnych zakątków świata, jednak myliłem się. Jest to fantastyczna książka z wieloma praktycznymi poradami, które mogą przydać się w każdej podróży, nie tylko tej dalekiej. Każda część książki jest bardzo istotna do przygotowania wspaniałej podróży. Szczególnie podoba mi się część czwarta o chorobach tropikalnych, które zostały opisane w sposób niewykly. To jest prawdziwa encyklopedia wiedzy. Bardzo podoba mi się też część o samolotach, a także część ostatnia, czyli Blondynka w podróży. Prawdę mówiąc to wszystko mi się podoba. Cieszę się, że powieść ta jest o wiele grubsza niż poprzednie, choć przeczytałbym jeszcze raz tyle samo. I jeszcze jedno. Okładka książki jest przepiękna i myślę, ze jeżeli ktoś zobaczy ją na półce w księgarni to odrazu będzie chciał ją przeczytać. Kilkanaście dni przed przeczytaniem " Poradnika Globtrotera " przeczytałem tez " Blondynkę śpiewa w Ukajali ". Nie mogę się nią nadziwić. Bardzo mi się podobała. Uwielbiam czytać o histori Ameryki Południowej, a popisana w niej historia podróży Francisco de Orellany jest super. Już kiedyś wspominałem, przy okazji " Blondynki na Kubie ", że umiesz fantastycznie opisywać dawne dzieje. Książkę uzupełniają piękne zdjęcia. Naprawdę bardzo cię podziwiam i muszę Ci powiedzieć jesteś moim autorytetem. Mam nadzieję, że już niedługo zobaczę Cię na jakimś spotkaniu autorskim.  Bardzo chciałbym posłuchać Twoich opowieści na żywo.
Serdecznie pozdrawiam, Łukasz

***

Jestem właśnie po wstępnej lekturze "Poradnika Globtrotera". Wstępnej, bo proces czytania jest zdecydowanie dłuższy niż pozostałych książek Twojego autorstwa (które zwykle pochłaniam w jeden, maksymalnie dwa wieczory), no i wymaga ścisłego zakodowania sobie w głowie pewnych faktów. Mam tu na myśli niezwykle obszerną część "chorobową", którą przejrzałam ze zdziwieniem ("to tych chorób jest taak wiele?!") i z lekkim "otrzeźwieniem". Tę właśnie dawkę emocji podzieliłam sobie na części, żeby się nie z(a)rażać ;) i czytam
uważnie po pare chorób na tydzień, zapamiętując dzielnie jak się przed nimi chronić. Emocje staram się wyłączać i kodować informacje jedynie do rozsądku :) Trudno powiedzieć, czy mi się ta część podoba czy nie podoba - jest bardzo praktyczna i napisana w bardzo fajny i przystępny sposób.

Natomiast pozostałe części to jest to, co tygryski lubią najbardziej :) Z dumą przyznaję, że wiele z tych rzeczy wiedziałam (mimo że moim udziałem były jak na razie tylko małe podróże - te europejskie). Logistyka pakowania, apteczka itp. - wszystko robiłam jak należy :) Ale muszę też przyznać, że popełniałam błędy, co do chowania pieniędzy i dokumentów (na szczęście nie
zostałam okradziona), ale już teraz wiem dlaczego tego a tego nie robić i co zrobić w zamian :)) Większość informacji praktycznych, o których piszesz, nie była dla mnie zaskoczeniem, ale znalazłam też kilka ciekawostek w sam raz dla siebie :))

Najbaardziej podobała mi się część zatytułowana "Blondynka w podróży" :)) Baardzo lubię czytać, kiedy piszesz o innych kulturach i zasadach w nich panujących, o wzajemnym szacunku, obyczajach, uprzejmości... To też niby znałam już z innych książek, filmów czy choćby nawet z uniwerku, ale kiedy Ty piszesz o tych rzeczach, jest w tym coś innego, niezwykłego... sama nie wiem jak to określić... chyba po prostu przebija przez to Twoja osobowość :)) Bardzo podobał mi się rozdział o samotnym podróżowaniu. Ja również uważam, że warto podróżować samotnie albo chociaż wykroić sobie podczas podróży chwilkę bez przyjaciół czy znajomych, chwilkę zupełnie dla siebie. Wtedy łatwiej jest usłyszeć galopujące myśli :) Samotność to wolność. Tylko w samotności potrafię odróżnić co tak naprawdę stanowi cząstkę mnie, a co należy do innych lub jest niczyje. A poza tym podróżowanie samo w sobie jest
magicznym sposobem na odkrywanie samego siebie. Spotykanie innych ludzi, innych od siebie, zmusza do natychmiastowego autodefiniowania się,
wyrabiania sobie własnych zasad i poglądów, chociażby przez konfrontację z prostym pytaniem od tubylca: "Kim jesteś?" :))

Dziękuję Ci za tę wartościową książkę, która jeszcze z pewnością długo nie stanie u mnie na półce :) bo mam zamiar przeczytać ją jeszcze raz, a przed
każdą podróżą będzie dla mnie solidną bazą do przygotowań :))

Magda

Powrót