onet.pl PATRONAT
Recenzje czytelników książki "Blondynka na Kubie"
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Książki

Powrót
Recenzje czytelników książki "Blondynka na Kubie"

Gorąco witam!!!!!!!!! Wpadła mi w rączki Pani książka "Blondynka na Kubie" i... Jestem zachwycony. Przeczytałem ją w jeden dzień. Wcześniej widziałem Pani ksiażki ale myślałem ,ze to jakieś nudne pamietniki z podróży, teraz wiem że wcale tak nie jest.
Po "Blondynce..." stwierdziłem,ze chce byc taki jak Pani!!!!! 

W nastepne wakacje mam zamiar objechać Dolny Śląsk na rowerze mam nadzieje,że sie uda.
Pozdrawiam!!!!

***

Droga Pani Beato,
chciałam podzielić się z Panią moimi niesamowitymi wrażeniami, jakich dostarczyła mi "Blondynka na Kubie". Szczerze mówiąc, była to pierwsza przeczytana przeze mnie książka Pani autorstwa. Powodem, dla którego sięgnęłam po tę lekturę jest moja fascynacja Kubą- jej historią, kulturą i, oczywiście, muzyką. Jestem absolutnie zakochana w tym kraju, a moim marzeniem jest podróż na tę niezwykłą wyspę! Pani książka bardzo pomogła mi bliżej poznać tamtejsze zwyczaje i zachowania ludzi. Czytając "Blondynkę na Kubie", byłam oderwana od rzeczywistości, każdy kolejny rozdział czytałam z zapartym tchem i uśmiechem na twarzy. Za te wszystkie pozytywne emocje, odczucia i ogrom przekazanej wiedzy- serdecznie dziękuje!
Gorąco pozdrawiam,
Karolina z Koszalina
PS Jestem przekonana, że sięgnę po inne książki Pani autorstwa:)

***

Całkiem niedawno skończyłam czytać Pani "Blondynkę na Kubie".
To bardzo ciekawa i wartościowa książka, której na pewno nie wystarczy przeczytać raz, do takiej lektury po prostu się wraca. Dzięki Pani książkom znów zaczęłam czytać, bardzo dziękuję.

Dominika

***

Właśnie skończyłam czytać "Blondynkę na Kubie". Podczas lektury zostałam całkowicie wciągnięta :) [zresztą, jak za sprawą wszystkich Twoich książek, które UWIELBIAM, a do co poniektórych sięgam codziennie :)))], wciągnięta w magiczne zakątki Kuby i świat widziany oczami Beaty Pawlikowskiej, a przenikliwe ma spojrzenie :))).

Przyznaję, że przed przeczytaniem książki, o Kubie wiedziałam bardzo niewiele (prawie nic...), a Ernesta Guevarę znałam tylko z jego "Dzienników Motocyklowych" i filmu pod tym samym tytułem. Zafascynowała mnie wtedy jego postać i w trakcie oglądania "Dzienników" zadałam sobie identyczne co Ty pytania: "Jaka jest prawda o Che?", "Dlaczego słyszałam tyle rozbieżnych sądów na jego temat?", "Czy ten człowiek mógł być zimnym mordercą?". Ale moje pytania były tylko ulotną myślą wśród wielu innych wrażeń, które wyniosłam z filmu, i zniknęły chyba nawet w drodze powrotnej z kina do domu. "Bl na Kubie" ożywiła moje refleksje i dała mi wiele do myślenia nt.polityki, sprawiedliwości i rewolucji. I za to dziękuję!

Ten rozbudowany wątek polityczno-historyczny zdecydowanie różni książkę od poprzednich, co dowodzi tylko tego, że Autorka poszukuje i rozwija się :)  Ale oczywiście i w tej książce odnalazłam niezrównany styl, humor i filozofię życiową mojej ulubionej Autorki. A ulubionej, dlatego, że czytając Twoje książki zapominam o realnym świecie i przenoszę się, jak za sprawą czasoprzestrzennego wehikułu, w opisywane miejsca, chłonę ich klimat i krajobraz (także za sprawą cudnych zdjęć) i od razu czuję, jakbym tam z Tobą była. No i od razu też mam ochotę odwiedzić te miejsca osobiście :).

Bardzo podobały mi się rozdziały, w których piszesz o muzyce i te o spotkaniach z ludźmi. Są pełne wrażliwości i humoru (już na pierwszej stronie rozbawiły mnie niemieckie dynie :), a przy rozdziałach z Gavinem i Eduardo wołałam "litości!", bo nie mogłam wytrzymać ze śmiechu!). Ale najmocniej podziałały na mnie strony, na których wkroczyłaś do dżungli (tu natomiast się wzruszyłam :). To klimat, który lubię w Twych książkach najbardziej :)))

Byłam kiedyś na spotkaniu z pewnym belgijskim pisarzem, który powiedział mi, że to, czy napisał "dobrą książkę" poznaje po czytelniku. Jeśli na twarzy czytelnika maluje się jakieś uczucie (choć odrobinka uczucia), książka jest "dobra", bo to znak, że działa na wyobraźnię i pobudza myślenie. Podczas czytania "Bl na Kubie" na mojej twarzy wymalowała się cała gama emocji: od nostalgii po gromki śmiech, radość, zachwyt i wzruszenie :)))

To chyba tyle... :)
A, no i podkreślenia godne jest też wspaniałe wydanie książki (jak wszystkie zresztą NG): żywa, interesująca okładka, dobry papier, no i... rysunki Autorki... i zdjęcia :)))
Tak, to tyle :)))

Dziękuję za dostarczenie mi tylu wrażeń :)
Magda

***

Witam Beato!
Kilka dni temu kupiłem twoją najnowszą książkę pt. ,, Blondynka na Kubie " po której przeczytaniu postanowiłem podzielić się z tobą swoimi spostrzeżeniami. Już w pierwszy dzień, kilka godzin po jej zakupieniu usiadłem do czytania. Gdy otworzyłem ją po raz pierwszy zachwyciłem się jej wewnętrzną formą. Urzekły mnie wspaniałe zdjęcia, których jest ponad 110 a także dodające uroku dowcipne rysunki. Już pierwszy rozdział wprowadza nas w atmosferę tajemnicy dzięki czemu książka jest bardziej ciekawa i zachęca nas do czytania kolejnych rozdziałów. Dzięki twojej książce możemy zobaczyć prawdziwą Kubę, widzianą oczami zwykłych ludzi. W barwny sposób poznajemy historię tego pięknego kraju - od odkrycia przez Europejczyków po wielką rewolucję kubańską.

Muszę przyznać, że jesteś jednym z niewielu autorów na świecie, którzy potrafią w tak ciekawy sposób opisywać historię różnych lądów. Gdy czyta się takie książki nie można się od nich oderwać. Bardzo mi się podoba język jakim napisałaś tę książkę i to w jaki sposób przedstawiłaś postać Ernesta Che Guevary. To mnie zainspirowało do dalszych poszukiwań informacji o tej części świata. Wspaniały tekst uzupełniają zdjęcia pokazujące codzienne życie Kubańczyków. Najbardziej podobają mi się te z rozdziału 29 pt. ,, Blondynka w dżungli " oraz ze strony 9,36,43 oraz zdjęcia z plaży Varadero. MASZ TALENT. Przy spisie treści znajduje się obiektywna mapa dzięki czemu szybko odnajdujemy opisywane miejsca.

I jeszcze jedno. Podobają mi się twoje rozmowy z Gavinem - są one przetłumaczone w zabawny sposób. Słownik kubański to kolejna zaleta książki. Dziękuję Ci za tę książkę!
Mocno pozdrawiam
Łukasz Szczęsny, 15 lat 

***

witam

pisze bo chce pani powiedziec, ze przceczytalam "blondynke na kubie" i SUPER:) wciaga. mozna sie duzo dowiedziec.
w ogole jak sie siedzi w swoim ogordku ,slonko grzeje i czyta pani ksiazke to czlowiek czuje sie jak, nieprzymierzajac, w raju. :) kiedy nastepna ksiazka?? :) 

Asia

***
 

Powrót