onet.pl PATRONAT
Recenzje czytelników "W dżungli życia" II
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Książki

Powrót
Recenzje czytelników "W dżungli życia" II

Witam!
Nazywam się Emila i już od dawna miałam zamiar napisać ten list.
Bardzo podobają mi się pani książki. Przeczytałam "Blondynkę w dżungli", "Blondynka śpiewa w Ukajali", "Blondynkę u Szamana" i "W dżungli życia".

Duża część "W dżungli życia"opowiada o mnie. Pani książki, sposób postępowania i aktywność są dla mnie ważnym przykładem. Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo dobrego, pani Beato!
Emilia, Kielce

***

P.S. A ten tytuł jest taki jak życie: raz jest burza, raz świeci słońce. Oba te
zjawiska w przyrodzie są piękne. A życie? Byłoby nudne bez burzy, ale
zawsze można znaleźć jakieś promienie słońca na swoim małym niebie.

Pani Beato,

Bardzo, bardzo dziękuję.
Dziękuje za książkę "W dżungli życia".
Jak czytalam “W dżungli życia”, bylam na nartach i porobilam w niej mnóstwo "bazgrolków"  Po powrocie do domu kupilam drugi egzemplarz, ten pobazgrany schowalam glęboko do szuflady, a nowy postawilam na pólce z ulubionymi książkami - w razie gdyby ktoś chcial ją pożyczyć. Regal ma mnóstwo pólek, ale na tej mam same tzw. "wyczytane literki". To książki autorów, do których potrafię wracać raz na miesiąc i nie tracą uroku - Aldous Huxley, Anthony Burgess, Stephen King, Philip K. Dick i Beata Pawlikowska :) Swoją drogą - jedyna kobieta wśród moich idoli... 

Po kilku dniach wyciągnęlam z szuflady książkę z notatkami. Przeczytalam ją jeszcze raz. Mialam akurat kilka dni wolnego, więc wylaczylam telefon, wyszlam do ogródka, usiadlam na zaśnieżonych schodkach i postąpilam zgodnie z Pani instrukcjami. Zrobilam listę priorytetów, rzeczy, które zawsze mi się "wymykaly"...

Teraz, dwa miesiące "po" mogę powiedzieć, że to faktycznie dziala (hmm... to zabrzmialo jak reklama proszku do prania...). Na ogół moje postanowienia noworoczne zalamywaly się po kilku dniach / tygodniach.

Teraz jednak mam tyle energii, że dopnę swego. Po prostu to wiem. I pomimo tego, że mam teraz mniej czasu na “leniuchowanie” to chce mi się więcej, więcej, więcej :) Nareszcie odzyskalam "apetyt na życie". "Obwiniam" za to Panią :) I bardzo za to dziękuję!

Nadal jestem samotnikiem, ale już mi to tak nie doskwiera. Bo caly czas telepie mi się w glowie zdanie z Pani książki: "najpierw trzeba odnaleźć samego siebie, a potem dopiero można się tym dzielić z innymi ludźmi". To prawda, tylko nikt chyba o tym nie pamieta.

Pani Beato – dziękuję za książkę, dziękuję za podzielenie się swoim życiem - to na pewno nie bylo latwe.

JEST PANI WIELKA J

Pozdrawiam,

Aśka

***

Kochana Pani Beato
Po przeczytaniu książki "W dżungli życia"
postanowiłam napisać do Pani jako część mojej terapii. Mam 23 lata i kończę w tym roku studia dziennikarskie. Miałam dość ciężkie życie, choć na swój sposób szczęśliwe. Niestety ostatnio moje siły uległy zniszczeniu, przeżyłam dwie największe traumy w moim życiu i zauważyłam ze wokół mnie zostało malutko ludzi.

Pani książka bardzo mi pomogła. Czytając ja śmiałam się i płakałam na przemian. Posiada Pani bardzo piękna duszę, z której bije ciepło i miłość do świata. Rozumiem ze t piękno, wykształciło się pod wpływem lat poszukiwań siebie. Bardzo dziękuje Pani Beato za cudowne chwile spędzone z ta mądrą i bardzo odkrywcza książką.

M.

***

Dziękuje serdecznie za "W dżungli życia" i za Oliwkowo. Dzięki tej witrynie i książce wróciły marzenia o dżungli jeszcze z okresu przedszkola i szkoły podstawowej, które zniknęły już dość dawno i wróciły teraz dzięki Pani.
Serdecznie pozdrawiam i dziękuje za wszystko

Justyna K.

***

Droga Pani Beato:)
Przede wszystkim chcę z całego serca podziękować
Pani za niezwykłą książkę "W dżungli zycia". Czytałam ją z wielkim przejęciem, przyznam się, że momentami także z ogromnym wzruszeniem, bo zdawało mi się, że czytam o swoich problemach. Wcześniej nie potrafiłam ich po prostu nazwać. Było to dla mnie wilekim przeżyciem, którego nigdy nie zapomnę:)

Pani rady otworzyły mi oczy na wiele spraw.
Po lekturze Pani książki wiem, że wszystko jest możliwe.

Pozdrawiam serdecznie!! Życzę wielu szczęśliwych, pełnych przygód wypraw oraz siły i mocy , by je opisać w kolejnych książkach:)
Jeszcze raz bardzo dziękuję

Monika

***

Mam 41 lat. Przeczytałam Pani książkę "W dżungli życia". Świetnie zebrała Pani w niej i przekazała czytelnikom różne "prawdy życiowe". Dla mnie oczywiste, też doszłam do podabnych wniosków jak Pani, jednakże uświadomiłam sobie, że nie przekazałam ich w odpowiedni sposób swojej siedemnastoletniej córce. Dla niej ta książka jest faktyczne poradnikiem, który wywołał sporo dyskusji. Pozdrawiam i życzę dużo szczęśliwych dni. Ze szczęściem latwiej pokonać różne zawiłości życiowe.

Hania.

***

Przez przypadek trafiłam na książkę "W dżungli życia" i dzięki niej trafiłam na tą stronę. Dziękuje bardzo za to, ze pani podzieliła się "ze mną" swoim optymizmem.Właśnie kończę studia i przede mną wielka niewiadoma ale dzięki między innymi pani potrafię się cieszyć obecną chwila, potrafię docenić to co mam....

Pozdrawiam Kasia 

*** 

Przeczytałam pani książkę,, w dżungli życia". Kupiłam ją bo mam problemy z synem i chciałam zrozumieć o co chodzi. On tak jak pani nie lubi szkoły bo mu się do niczego nie przyda to czego tam uczą. Marzy o tym aby zostać pilotam i najlepiej mieć własną firmę z małymi samolotami. Podziwam panią że umiała pani i umie spełniać swoje marzenia. Ja należę do osub skorumpowamych przez miejsce innych co wypada a co nie. Zawsze chciałam wyrwać się z warszawy zamieszkać gdzieś nad morzem , malować pejzarze, hodować konie i psy, nie pędzić co rano do pracy żyć pelniej,bardziej duchowo.Ale nic z tego jestem tu i nic się nie zmieni. Może mój syn będzie żył tak jak chce.Teraz on czyta pani książkę. Pozdrawiamy

Dorota

***

"W dżungli życia" -super książka. Przypomniała mi moje dzieciństwo -jak fajnie, że ktoś czuł podobnie . Odkopuję swoje marzenia. Dzięki Beato.

Aga

***

Książkę przeczytałam jednym tchem. Jest bardzo osobista, prawdziwa i uniwersalna. Młodych być może ustrzeże przed popełnieniem błędów, które mogłyby zamienić ich dorosłe życie w koszmar. Starszym być może pozwoli zweryfikować dotychczasowe znajomości, zrobić bilans własnego życia, uświadomić prawdę o sobie.
Zadajesz czytelnikowi proste pytania i dajesz proste odpowiedzi. Życie wcale nie jest skomplikowane. To tylko MY SAMI komplikujemy je na własne życzenie. I o tym właśnie piszesz, podając swój przykład. DZIĘKUJE :))) 
Ania

***

Witam,
Nie myślałem że to bedzie prawdziwy elementarz życia.
Po przeczytaniu miałem chęć iśc do pani od polskiego i powiedzieć: to powinno być lekturą szkolną a nie jakieś duperele. Ale mam ferie wiec do pani od polskiego nie pójde. Ale sądze że te pani rady są prawdziwe i napewno bardzo madre bo poparte własnymi przykładami. Od dzisiaj poczynię wszystko aby zmienić swoję, życie a tą ksiązke potraktuje "jak instrukcję obsługi życia..."

Pozdrawiam
Paweł

***

Witam pani Beato

Skończyłam czytać pani książkę W dżungli życia.
I jest pod bardzo dużym wrażeniem. Książka jest świetna! Czasem czytając ja miałam wrażenie, że ta ksiązka jest o mnie i to moje własne przemyślenia. Moje losy, pomimo, że inne, były dosyć podobne.

Dziękuję pani za te książkę! Nie każdy młody człowiek ma w życiu takie traumatyczne przeżycia jak ja. I dlatego każdemu młodemu człowiekowi polecę pani książkę! Jutro wysyłam ją mojej kuzynce, zagubionej w życiu 20- latce!

W rodz. Jałmużna napisała Pani, że żebranie nie sprawia nikomu przyjemności. Do tego samego wniosku doszłam jakieś 2 tygodnie temu, kiedy zobaczyłam żebrzącą matkę dzieckiem na 20 stopniowym mrozie. Dawniej wahałam się pomoc nie pomóc? Teraz nie mam wątpliwości i pomagam.

Bardzo istotne było dla mnie zdanie, że człowiek powinien robić w życiu to co naprawdę chce, nie uginać się pod naporem pragnień innych ludzi. Gdybym przeczytała pani książkę,
to może nie związałabym się z człowiekiem, do związku z nim nie byłam przekonana, a nawet nie chciałam być z nim, ale tak ładnie mówił.... Związek po pół roku rozpadł się, a ja o mało nie zwariowałam, bo zdążyłam się już zakochać..... Brakuje mi tylko W dżungli życia rozdziału o miłości???

Ze wstydem muszę przyznać, że nie znam pani książek......... Ale już nadrabiam zaległości.
Już teraz rozumiem dlaczego moja koleżanka Monika panią uwielbia!

DZIĘKUJĘ ZA KSIĄŻKĘ W DŻUNLI ŻYCIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam gorąco i życzę wszystkiego co najlepsze!

Renata

***

Droga pani Beato !

Przeczytałem Pani książkę "W dżungli życia"
i płakałem,a nie płakałem od 1998 kiedy to w wieku 21 lat postanowiłem się zabić.
W Pani książce znalazłem odpowiedzi na pytania, których nigdy nie miałem odwagi sobie zadać. POSTANOWIŁEM ŻYĆ, co zawdzięczam wyłącznie Pani. Pani postawiła mnie pod ścianą i wygarnęła całą prawdę prosto w oczy, tak że płakałem dwa dni, ale najważniejsze powiedziała mi Pani, że warto żyć ! To takie proste, ale nie dla wszystkich.
Zmarnowałem jedne z najlepszych lat mojego życia z własnej głupoty!
Ale Pani dała mi nadzieję, że to co się zdarzy zależy ode mnie !
Jest Pani strasznie wymagająca. To o czym Pani pisze NIE JEST WCALE TAKIE PROSTE. Zastanawiam się, czy nie jest zbyt trudne jak dla mnie.

Zastanawiam jak to jest możliwe że wśród nas istnieją ludzie tacy jak Pani, którzy chcą komuś bezinteresownie pomóc... Udzieliła mi pani częściowej odpowiedzi na to pytanie - Po prostu Bóg miał bardzo dobry plan wymyślając Beatę Pawlikowską pisarkę, podróżniczkę,
łowcę, DOBREGO CZŁOWIEKA...

Bardzo serdecznie Pani dziękuję i pozdrawiam z całego serca

Z wyrazami szacunku graniczącego z uwielbieniem
Leszek

***

witam Pania,

Przypadkiem ale jakze szczesliwym trafilam na Pani ksiazke
W dzungli zycia.. Przeczytalam i powiem krotko: jestem pod wrazeniem. Jestem pod wrazeniem tego jak Pani potrafila wyprowadzic swoja lodke na spokojne wody i konkretny cel. To jest tak niewiarygodne, ze czytam i nie wierze..

Bardzo podoba mi sie wiersz zamieszczony na koncu ksiazki. Cudny ostatni wiele mowiacy wers: a ja nie wolam
dziekuje i gwiazdziscie pozdrawiam
Sylwia

***

Droga Pani Beato,

Mam taką intucję (niestety nie zawsze jej słucham!), która mówiła mi, że Pani nowa książka będzie czymś wyjątkowoym dla mnie - z różnych względów. Prawdę mówiąc, jestem porażona! To tak jakbym czytała swoje myśli, przeżywane problemy, troski, rozterki i wszystko co się z tym wiąże.
Obawiam się, że nie wykrzesam z siebie takich możliwości jakie Pani w sobie znalazła.
Pozdrawiam i dziękuję za te piękne słowa, trafne spostrzeżenia oraz ...nadzieję.
Powodzenia w Pani niekończących się podróżach!
Ala

***


witam
dziękuje bardzo za "w dżungli życia",
pisze Pani niczym Goleman i Dalajlama.
Przykro mi też stwierdzić, ze nie do wszystkich dorosłych trafi ta książka, dlatego że są zakłamani i nie przyjmują rzeczywisości i prawdy, a prawdę tłumaczy się prosto
Aby obronić kłamstwo trzeba się nagimnastykować, a i tak gro ludzi wierzy w kłamstwa, niestety
No cóż, podziwiam odwagę i trochę zazdroszczę podróży, ale mam własne marzenia i wierzę że po nie sięgnę
Pozdrawiam, ela

***

witam

chciałam Ci napisać, że niedawno Cię odkryłam
i bardzo się cieszę. Ja jestem Grażyna i mieszkam w Poznaniu. Czytam Twoją ostatnią książkę W dżungli życia.
Jest niesamowita, pewnie z tego powodu, że napisała ją niecodzienna osoba, pisałaś, że miałaś pustkę koło siebie i samotność, pewnie jak jestem na takim samym etapie i moje ja łapką wali usilnie w wieko ciasnej walizki. Może ja nie jestem pasjonatką tak wielkich podróży w dżungle, ale podziwiam Cię za te podróże w głąb siebie. Podziwiam, bo do tego też trzeba mieć odwagę, by mówić o tym.WIESZ ! ŻYCZĘ CI WSZYSTKIEGO DOBREGO Z CAŁEGO SERCA,MYŚLĘ, ŻE TAKIM LUDZIOM NIE ZDARZY SIĘ NIC ZŁEGO, BO MAMY KOŁO SIEBIE DOBRE ISTOTY. :-)

***

Chciałam właściwie napisać, że jesteś fajną i głęboką osobą, myślę,że podązam podobną drogą myślową, bo w życiu jestem mamą 2 małych chłopców. Brakuje mi tej jeszcze siły i pewności co Tobie, tym bardziej, że żyłam w toksycznym związku, ale jak się okazuje też z Twojej książki, że nie stworzymy niczego nie kochając siebie, jest koło mnie pustka i samotność, choć mówią, że taka kobieta to ma facetów na pęczki. Myśle, że dzięki Twojej książce więcej pewności we mnie jest, że idę dobrą drogą, myślę,że koło Ciebie i mnie są dobre duchy, anioły i zawsze nam podpowiadają, lub stawiają na właściwą drogę. myślę, że mało jest takich osób jak Ty i dziękuję Bogu, że Cię odnalazłam, bo ta książka pewnie nie bez powodu znalazła się właśnie w moich rękach i właśnie w takim czasie. Życzę Ci wiele dobrego, wielu wspaniałych jeszcze nieodkrytych dróg

i wiem, że wyzwoliłaś się od myśli, że ktoś Ci potrzebny aby być i żyć, czego ja się teraz uczę i odnajduję, ale wiedz , że ktoś życzliwy i myśli moje życzliwe zawsze są gdzieś koło Ciebie. Dziękuję.

***

Witam Cię Beato bardzo serdecznie!
Dwa dni temu skończyłam czytać Twoją książkę "w dzungli zycia". wyawrła na mnie bardzo pozytywne wrarzenie tym bardziej, ze rowniez jestem regularnym obserwatorem swojego zycia , doswiadczen i zauwazylam u siebie podobne spostrzezenia.ogolem stwierdzilam ,ze wszyscy przez to przechodzimy predzej czy pozniej, borykamy sie z podobnymi problemami i nabieramy dosiwadczenia, czy sami, czy tez z czyjas pomoca. rowniez pisze proze, choc osttanio mam na to bardzo malo czasu powodu nauki. marze o podrozach i staram sie ze wszystkich sil swoje marzenia realizowac. Twoja osoba wywarla na mnie ogromne wrazenie i ciesze się ,ze moge Ci o tym napisac.
pozdrawiam goraco i trzymaj tak dalej ;-)

Tristea.

***

Kochana Beatko,

W dniu 24.12.2005. dostałam od Św.Mikołaja najpiękniejszy prezent.Twoją książkę ( W Dżunglii życia).Nawet nie wiesz ile pozytywnych emocji i magii jest zawarte w tych kilkuset kartkach. Jeśli chodzi o mnie, to nic tak do mnie nie przemawia jak historie i doświadczenia wzięte z życia. Gdyby wszyscy ludzie wzięli sobie do serca to oczym piszesz, świat byłby o wiele piękniejszy:). Twoje rady i wnioski, dodały mi otuchy i wiary w siebie. Dzięki Tobie będe wytrwale dążyć do celu jaki sobie obrałam i za wszelką cenę będe spełniać swoje marzenia. Z głębi serca jeszcze raz wielkie dzięki. Z niecierpliwością czekam na kolejne pozycje:-).

Miłego dnia,pozdrawiam.

P.S Bardzo ciekawa okładka,pa.

Weronika 19.

***

Witaj Beato

Mam na imię Leszek i mam 26 lat.
Jestem właśnie chwilę ,po przeczytaniu twojej książki pt."W dżungli życia".Muszę przyznać, że dawno nic nie zmotywowało mnie tak bardzo ,do przemyślenia kilku faktów dotyczących mojego życia. Do szczerego podsumowania tego co było, a także tego co niechybnie może nastąpic. Zawsze gdy coś czytam zastanawiam się dlaczego akurat autor wymyślił daną postać ,sytuację , czy rzeczywistość z jaką bohaterom przyszło się zmagać. Stawiam się w okolicznościach jakie dotykają bohaterów,rozmyślając jak sam bym się w nich zachował.

Z "Dżunglą życia "jest zupełnie odwrotnie....... nie błądze bezkarnie w gąszczu wyimaginowanych światów,lecz poraz pierwszy konsekwentnie na gruncie lektury podejmuje decyzje dotyczące mojego prawdziwego świata.A dzieje się tak dlatego że większość opisanych rzeczy jest mi zupełnie bliska ,i sam miałem okazje ich doświadczyć.

W swoim poradniku pewne zdania podkreślasz jako wążne sentencje,a ja uważam że każde zdanie powinno być podkreślone w ten sposób. Albowiem jest to szczególny poradnik ,w którym nie ma gotowych rozwiązań , ale jest gigantyczny impuls dający odwagę i motywację do myślenia .Ponadto udaje Ci się jeszcze jedna szczególna rzecz ."Bezkompromisowo szczerą" opowieścią o swoim życiu ,skutecznie przełamujesz wstyd tkwiący w nas samych ,a który nie pozwała się rozprawić z własnymi słabościami. Dobrze wiem że czeka mnie jeszcze wiele przeszkód w drodze do celu podróży mojego życia,jednak opowieśćią ze z "wyprawy do swojej dżungli" bezpowrotnie kilka z nich likwidujesz , za co ogromnie Ci dziękuje.

Pozdrawiam Leszek.

***

Droga pani Beato,
Wlasnie przeczytalam pani ksiazke
i jestem pod wrazeniem. Podziwiam pani osiagniecia. Moje wlasne zycie jest troszke podobne.  Nikt mi nigdy nie pomogl, sama w ktoryms momencie uwierzylam ze cos potrafie.
Dziekuje za napisanie ksiazki " W dzungli zycia ".
Pozdrawiam,
Iwona

***

Kochana Blondynko!
Przeczytałam W dżungli życia i powyłam się jak bóbr.
Dziękuję, pomogło
Anka

***

Dzień doby Pani Beato:)
jestem na Pani stronie pierwszy raz a zajrzałam tu po przeczytaniu Pani książki "W dżungli życia" gratuluję napisania tak wspaniałej książki; jestem strasznym samotnikiem mam 23 lata i żadnego przyjaciela ani bratniej duszy po przeczytaniu Pani książki uświadomiłam sobie że mój problem może tkwi w tym że nie lubię siebie i najchętniej moje ja zostawiłabym w domu; postanowiłam spróbować polubić siebie z nadzieją że to coś pomoże i zmieni w moim życiu i takie jest też moje postanowienie noworoczne; Zyczę Pani samych sukcesów w Nowym Roku i niesamowitych podróży po świecie.
Magda

***

Droga Pani Beato!

Po lekturze Pani ostatniej książki
mam bardzo dużą ochotę do Pani napisać :-). W ogóle to odnoszę wrażenie, że "W dżungli życia" ma w sobie właśnie coś takiego, że wydaje się być "listem" od Pani do czytelnika, takim, na który bardzo chciałoby się odpisać. "W dżungli życia" ma w sobie coś takiego jak opisana przez Panią filiżanka yerba mate :-) - dodaje energii i umacnia wiarę w siebie. Aż chce się być prawdziwym "siłaczem"! Myslę, że Pani to wie, ale i tak chciałbym to napisać przy tej okazji - Pani książki, i strona oliwkowo, i Pani audycje są nie tylko czymś ciekawym do poczytania i posłuchania, ale także, a może przede wszystkim - pomocą i czymś bardzo ważnym dla wielu czytelników i słuchaczy.

Pani pisze o tylu różnych mądrych rzeczach, że naprawde skutecznie uczy jak żyć i jak sobie radzić w różnych trudnych chwilach.
Chciałbym jeszcze raz pogratulowac napisania takiej niezwykłej ksiązki i podziękować za to, że Pani pisze dla ludzi takie różne mądre rzeczy.

Marcin, Łódź

***

Droga Pani Beato!
Pragnę bardzo podziękować za "W dżungli życia."
Przyznaję, że jest to książka porywająca, zmuszająca do rozmyślań, chwil refleksji, postanowień. Dodała mi mnóstwa energii, pozytywnego spojrzenia na wiele spraw, większej wiary we własne możliwośći, siły. Z większą uwagą śledze teraz własne potrzeby, staram się być bardziej asertywna i bardziej pozytywnie egoistyczna:)
Cieszę się, że umie Pani otwarcie rozmawiać o takich problemach jak: anoreksja, bulimia, samobójstwo, gwałt. Nie chce byc niegrzeczna, ale po takich przeżyciach chyba potzrebowałabym psychoterapeuty, nie wiem, czy samej udało by mi się poardzić z tak wielkimi ciężąrami, doświadczeniami. Dlatego z podziwem, a jednocześnie z lekkim niedowierzaniem, czytałam Pani książke, pisana niejako ze stoickim spokojem...
"W dżungli życia" jest pierwszą Pani książką, jaką przeczytałam. Myślę, że mie ostatnią...Mam jedną uwagę- proszę nie dodawać podtytułu "poradnik dla dziewczyn i chłopców (oraz niektórych dorosłych)", gdyż to odtrasza. Ówczesna literatura jest "zalana" poradnikami, od których dwoi się i troi przed oczami, a Pani książka nie zalicza się do zwykłych poradników.

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję...
Joanna

Więcej recenzji

Jeszcze więcej recenzji

Powrót