"Jeśli chcecie się dowiedzieć na czym polega prawdziwe życie, sięgnijcie po kolejne opowieści Beaty Pawlikowskiej z dżungli. Początek odpowiedzi na to pytanie brzmi: "przestać się śpieszyć. Nie musieć nigdzie być ani iść. Nie miec nic do załatwienia. Niczym się nie stresować. Żyć w zgodzie ze sobą i cieszyć się wolnością". Ale to niecała prawda. Autorka zaprasza czytelników nie tylko na wyprawę do magicznego świata Indian, ale i w głąb ludzkiej duszy."
Press
* * *
"Beata Pawlikowska zaprzecza stereotypowi blondynki z dowcipów. Świetnie radzi sobie nie tylko z nieprzebytą dżunglą, lecz także ze złymi mocami i czarami. Pozytywne wibracje gwarantowane"
Gala
* * *
"Przemierzyła Amazonię per pedes, na czworakach i w czółnie. Jadła zupę z małpy, gryzły ją isangi (wredne kleszcze), a w dżungli próbował ją uwieść tapir. Tego wszystkiego, a nawet więcej doznała Beata Pawlikowska, która jest zaprzeczeniem kawałów o blondynkach. Jej książki są pisane barwnym językiem, z dużą dawką humoru."
Wprost
* * *
"Te historię - czasami zabawną, czasami mrożącą krew w żyłach - z przyjemnością przeczytają nie tylko osoby zafascynowane w dzieciństwie Indianami, czy miłośnicy dalekich podróży, ale też zwykli śmiertelnicy, którzy rozsmakują się w dowcipnym języku i zabawnych ilustracjach."
Claudia
* * *
"Dla czytelników i słuchaczy interesujących się podróżami to czysta rozkosz. Wszystko w tej książce jest w najwyższym gatunku. Beata Pawlikowska opisuje to, co kocha: amazońskie tajemnice ludzi żyjących na skraju współczesnej cywilizacji, a czasem całkiem poza nią. Opisuje ze swadą, humorem i niezwykłą pomysłowością. Język Pawlikowskiej jest źródłem nieustannej przyjemności: aż kipi w nim od brawurowych metafor, porównań, nieoczekiwanych skojarzeń. No i jest na dodatek piekna polszczyzną."
WiK
* * *
"Pierwsza książka podróżnicza, którą można czytać, oglądać - a także słuchać. Towarzysząca jej płyta CD z pełnym niezwykłych odgłosów dżungli słuchowiskiem Beaty Pawlikowskiej zabiera Czytelnika w odległy i tajemniczy świat Indian. To wyjątkowa okazja, żeby usłyszeć koncert w wykonaniu amazońskich żab, szum łodzi i plusk wioseł, trzaskanie drew w ognisku oraz przejmujący śpiew czarowników Zdjęcia i rysunki wykonane przez samą autorkę znakomicie uzupełniają barwną opowieść o mieszkańcach południowoamerykańskiej dzungli"
Foto
* * *
" Blondynka u szamana " to kolejna książka polskiej podróżniczki i pisarki, Beaty Pawlikowskiej wydana przez National Geographic z serii NA KRAŃCE ŚWIATA ( Blondynka śpiewa w Ukajali, Blondynka TAO, Blondynka na Kubie ).
Autorka barwnie opisuje swoją fascynującą podróż do ponadzmysłowego świata Indian. Przemierzamy z nią setki kilometrów. Z leżącego w Peru Iquitos płyniemy w górę rzeki Napo, by w ten sposób przekroczyć zieloną granicę między Peru a Ekwadorem. Poznajemy żyjących tam ludzi, dla których czas nie ma wielkiego znaczenia, bo czego się nie zrobi dzisiaj, zrobi się jutro. Odbywamy lekcję cierpliwości podczas ulewy nad Amazonką oraz poznajemy Szalonego Micka - Anglika, który kilka lat wcześniej po przejściu na emeryturę i rozstaniu z żoną postanowił zamieszkać w tak magicznym miejscu, jakim jest Iquitos.
Razem z autorką próbujemy zupy z małpy oraz poznajemy dokładny przepis na jej przygotowanie. W podróży towarzyszy nam również Indianin Porfirio oraz pół - Indianin Herkules - największy pechowiec, jakiego podróżniczka dotychczas spotkała. Poznajemy niebezpieczeństwa czyhające na nas w dżungli. Wraz z tytułową Blondynką przeżywamy najgorszą noc w jej życiu. W malowniczej wiosce Indian poznajemy szamana, który przygotowuje podróżniczkę do procesu inicjacji.
Po wypiciu środka halucynogennego o tajemniczej nazwie " maikua " wraz z autorką odbywamy podróż w zaświaty, do którego wstęp mają tylko nieliczni. Jesteśmy świadkami uzdrowienia jednego z członków plemienia, przez naszą szamankę. Czytamy o zwyczajach panujących w plemieniu. Dowiadujemy się czym jest " ayahuasca ", " anamuk ", " icaro " oraz " tsentsak ".
Książka ta napisana jest prostym i zrozumiałym, często zabawnym językiem. Wspaniały tekst uzupełniają barwne zdjęcia oraz dowcipne rysunki autorki. Jeszcze jedno. Dużą zaletą książki jest znajdująca się przy spisie treści obiektywna mapa, autorstwa podróżniczki. Wszystkie te elementy dają wspaniały efekt. Muszę przyznać, że Beata Pawlikowska to najlepsz autorka książek podróżniczych. Są one pełne przygód, dużo nas uczą oraz wspaniałym językiem opisują historię pszczególnych lądów, co potrafi czynić niewielu autorów. Oby tak dalej! Mam nadzieję, że ta wielka podróżniczka napisze jeszcze wiele wspaniałych książek.
Łukasz Szczęsny